5 NAJEK tygodnia

Po dwóch tygodniach, przyszła pora na NAJKI, jej!

NAJciekawszy post/ artykuł: 
Natknęłam się na pewnym blogu na notkę o tym Jak prowadzić bloga książkowego bez... książek. Hmm... prawda, że sam tytuł intryguje? No więc właśnie tym rozpoczynającym akcentem zostałam zachęcona do poznania treści tego wpisu. Nie będę nic zdradzać, zerknijcie sami ^^

NAJciekawszy film:
Ostatnio oglądałam bardzo fajny film, jakim jest Cela 211. Film jest połączeniem akcji i dramatu, przez co bardzo łatwo było mi się w niego wbić. Opowiada on o początkującym strażniku więziennym, który podczas wybuchu buntu zostaje zamknięty w jednej z celi, a aby przetrwać wśród więźniów musi udawać jednego z nich. Nawet jeśli nie czujecie się szczególnie zachęceni, to polecam sobie go puścić, bo sama nie byłam do niego przekonana, a jak widać zasłużył na NAJKĘ. 


NAJlepsza zapowiedź:
Przeglądając zapowiedzi natknęłam się na książkę, która zaintrygowała mnie swoją okładką, jak i samym tytułem, a jest to książka Wszystkie jasne miejsca Jenniver Niven. Do jej premiery jest jeszcze sporo czasu (21 października), ale postanowiłam ją już tu umieścić, ponieważ sam opis uważam sprawił, że mam ochotę czekać aż kiedyś będzie mi dane ją przeczytać.
Odważna opowieść o miłości, przeżywaniu życia i dwojgu młodych ludzi, którzy znajdują siebie nawzajem, gdy stoją na skraju przepaści.
Theodore jest zafascynowany śmiercią. Codziennie rozmyśla nad sposobami, w jakie mógłby pozbawić się życia, a jednocześnie nieustannie szuka – znajdując – czegoś, co pozwoliłoby mu pozostać na tym świecie. Violet żyje przyszłością i odlicza dni do zakończenia szkoły. Marzy o ucieczce od małego miasteczka w Indianie i niemijającej rozpaczy po śmierci siostry.Kiedy Finch i Violet spotykają się na szczycie szkolnej wieży – sześć pięter nad ziemią – nie do końca wiadomo, kto komu ratuje życie. A gdy ta zaskakująca para zaczyna pracować razem nad projektem geograficznym, by odkryć „cuda” Indiany, ruszają – jak to określa Finch – tam, gdzie poprowadzi ich droga: w miejsca maleńkie, dziwaczne, piękne, brzydkie i zaskakujące. Zupełnie jak życie.
Wkrótce tylko przy Violet Finch może być sobą – śmiałym, zabawnym chłopakiem, który, jak się okazuje, wcale nie jest takim wariatem, za jakiego go uważają. I tylko przy Finchu Violet zapomina o odliczaniu dni, a zaczyna je przeżywać. Jednak w miarę jak świat Violet się rozrasta, świat Fincha zaczyna się gwałtownie kurczyć.
NAJwiększe odkrycie:
Pod odkrycie dopasowałam piosenkę, a jest to Wildest dreams Taylor Swift. Piosenka jest śliczna, choć może nic przy czym bym się rozpływała, ale głos Taylor, muzyka i teledysk są po prostu piękne. Właśnie... teledysk! Gdy przesłuchuję po raz pierwszy (a czasem i koleje razy) piosenki Taylor to MUSZĘ zawsze obejrzeć teledysk, ona ma naprawdę cudne teledyski, które przedstawiają bardzo fajne historie, czuję się niemal tak, jakbym oglądała dobry film ze świetną ścieżką dźwiękową ^^

NAJciekawszy wpis:
Tym razem, nie będzie NAJlepszej recenzji, a podlinkuję Wam przyjemy wpis o okropnej chorobie, która szerzy się wśród nas, a mianowicie o książkoholizmie. Geek girl postanowiła napisać post o Objawach książkoholizmu, być może w ten sposób chcąc uświadomić swoich czytelników, że prawdopodobnie są uzależnieni. Ale bądźmy szczerzy, czy warto się leczyć? :D

Koniec! Czekam na komentarze ^^
Kochani, założyłam Fanpage'a blogowego, zapraszam do odwiedzenia, a może i polubienia ^^

23 komentarze :

  1. Pierwszy raz słyszę o "Wszystkich jasnych miejscach", ale czuję się zaintrygowana, koniecznie muszę zapamiętać tę premierę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj musisz! :D Teraz czekamy na nią razem ^^

      Usuń
  2. Objawy książkocholizmu to na prawdę bardzo ciekawy wpis :D sama czytałam go przynajmniej dwa razy ;)

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również bardzo się spodobał :D

      Usuń
  3. Kurczę ty to zawsze coś fajnego polecisz i pokażesz.
    Ciekawie, ciekawie.
    Pozdrawiam ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podoba ci się to co tu pokazuję :D
      Ja również pozdrawiam ♥ ^^

      Usuń
  4. "Wszystkie jasne miejsca" zapowiadają się bardzo ciekawie, a okładka rzeczywiście cudna. Też lubię oglądać nowe teledyski do piosenek Taylor, gdyż choć czasem sam utwór nie bardzo mi się podoba to zgadzam się z tobą, że teledyski rzeczywiście fantastyczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że jej teledyski działają jakoś magnetycznie, bo nie mogę się od nich oderwać niczym małe dziecko od reklam telewizyjnych ^^

      Usuń
  5. Zaintrygował mnie artykuł z 1 punktu :D

    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja uwielbiam NAJKI! <3 Zastanawiam się, czy może zrobić coś podobnego u mnie na blogu, ale ciężko mi wymyślić coś oryginalnego, więc na razie to tylko wizje. :D Przeczytałam ten post, autorka fajnie pisze i w stu procentach ją popieram. Lubię czytać tego typu artykuły, ale sama jakoś nigdy nie potrafię ich wyszukać. :D A o książce nie słyszałam, ale opis faktycznie brzmi intrygująco! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, miło mi to słyszeć ♥ Mam nadzieję, że wizja ta ujrzy światełko dzienne, bo z chęcią zobaczyłabym coś podobnego w Twoim wykonaniu ^^ Sama wpadłam na pomysł dość przypadkowo, mimo że rozmyślałam, jak urozmaicić posty na moim blogu, to kompletnie nie myślałam w tych kategoriach, ale najwidoczniej dobry pomysł potrzebuje czasu, a sam w końcu zakiełkuje w główce Przyznam jednak, że sama na początku nie byłam pewna, czy całe te NAJKI wypalą, ale jak na razie idzie całkiem nieźle :)

      Usuń
  7. Film może mi się spodobac, gdyż pasjonuje się dramatami :>
    Przybywam z:
    kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ''Wszystkie jasne miejsca'' bardzo mnie zaciekawiły. Zapowiada się naprawdę ciekawa historia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tę piosenkę Taylor, ostatnio ciągle jej słucham.
    Zaciekawił mnie również film Cela 211, zapowiada się naprawdę ciekawie ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, że chyba właśnie dostałam przez ciebie zawału? Czytam sobie Twoje najki z uśmiechem na ustach, już wiem, jaki komentarz zamieszczę, a tu widzę nagle swój nick i szczęka opada mi do podłogi! Serdecznie dziękuję Ci za takie wyróżnienie, moja droga, chyba zaraz eksploduję ze szczęścia! Nawet nie wiesz, jak bardzo cieszy mnie fakt, że mój wpis spodobał Ci się wystarczająco, by zamieścić go w najkach!
    A oprócz tego ja również czekam na "Wszystkie jasne miejsca", czuję, że to może być naprawdę ciekawa książka. Akurat ta piosenka Taylor ani mnie grzeje, ani ziębi. I zaraz poczytam sobie ten artykuł o blogu książkowym bez książek.
    I jeszcze raz bardzo Ci dziękuję <333

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz za co, po prostu bloguj dalej i wciąż pisz tak, jak do tej pory ^^ ♥

      Usuń
  11. Filmu nie oglądałam, ale kto wie może kiedyś! :)
    Co do odkrycia to mi piosenka podoba się średnio, ale jest jedną z lepszych od Taylor (nie wiem dlaczego, ale jakoś nie przepadam za ta piosenkarką) :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie (na blogu akcja Book Tour! ) ~Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz trafiłam na twojego bloga i od razu go polubiłam! Świetnie piszesz, fajne posty i będę wchodzić tutaj jeszcze częściej!
    Co do tego postu w niektórych kwestiach zgadzam się z tobą w 101%! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jak miło ♥ Już do ciebie lecę ^^

      Usuń
  13. Piosenka dość przyjemna, idę czytać tę notkę! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie właśnie zaciekawiłaś tym filmem, także postaram się kiedyś obejrzeć, jeśli oczywiście nie zapomnę tytułu, jak to ja mam w zwyczaju. :/ I dzięki za artykuł. Wcześniej nie zwracałam uwagi na takie problemy, tym bardziej, że Feniks nie jest i nigdy nie miał być blogiem książkowym, ale po prostu odbiciem mnie, czyli również serialowo-filmowo-przemyśleniowo-rozrywkowym, ale twoje przekierowanie do tamtego artykułu, trochę rozjuszyło teraz moje myśli, więc dzięki za materiał przemyśleniowy. :D
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O też mam ten zwyczaj, nawet jak gdzieś sobie zapisze coś wartego zapamiętania (tak jak w tym przypadku tytuł filmu) to potem o tym nie pamiętam :D
      Gdy zakładałam tego bloga właśnie myślałam o nim pod względem książkowym, ale wydaje mi się, że nie jest on nim tak w pełni, a właśnie tak jak w twoim przypadku odzwierciedla choć cząstkę mnie :) Ooo, materiał przemyśleniowy - no to czekam na efekty, które mam nadzieję, że pojawią się za jakiś czas na blogu ^^

      Usuń

Och, jesteś! Czekałam na Ciebie! Wybaczam spóźnienie - lepiej późno niż wcale :D No to czytaj i komentuj (nie musisz się podlizywać, pisz co myślisz :D)!
Twój komentarz znaczy dla mnie więcej niż myślisz, to taka drobnostka, a jak motywuje! Uwielbiam czytać komentarze i na nie odpowiadać! Jeśli zostawisz po sobie ślad, to na pewno Cię odwiedzę, możesz zostawić linka - będzie mi łatwiej.
Och, uwielbiam Cię, drogi czytelniku ♥

Bądź tu teraz © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka